Dlaczego Bruce Wayne odkrył tożsamość Supermana, a Lex Luthor nie dał rady?

0
83

Batman jest w stanie pójść tam gdzie prowadzą go dowody. Nie ważne jak się z tym czuje i jak głupio przez to wygląda. Jak powiedział Sherlock Holmes „Gdy wyeliminuje się wszystko, co niemożliwe, reszta musi być prawdą, choćby nawet wydawało się to niewiarygodne”. Dla Bruce’a liczy się to na co wskazują dowody, a one wskazywały na to, że Superman to Clark Kent.

Lex Luthor natomiast nie jest w stanie zaakceptować tego, że ktoś mógłby go tak łatwo oszukać – tuż pod jego nosem.  Opisał to John Byrne w swoim komiksie o Supermanie – gdy Lex użył komputera by odkryć tożsamość kryptończyka.

Lex Luthor
– Cóż, Amanda co masz dla mnie?
– Tak więc proszę pa… to znaczy Lex – wzięliśmy wszystkie dane zebrane przez twoje zespoły i podzieliliśmy je na kilka kategorii. To stworzyło partię danych do których komputer może się odwoływać. Dane fizyczne były oczywiście najprostsze. Używając komputerowego obrazowania graficznego byliśmy w stanie oszacować Supermana wzrost, wagę, kolor oczu, kolor skóry i tym podobne. Wszystko z dokładnością 99%! Później zebraliśmy wszystko co się dało na Clarka Kenta. Posiadamy więcej danych o nim niż o Supermanie – wyniki szkolne czy historię medyczną. Warto zaznaczyć, że Clark nie opuścił nigdy ani jednego dnia w szkole lub pracy z powodu choroby. Nigdy nie miał nawet gorączki! Jedną z najciekawszych rzeczy jest to, że znaleźliśmy w jego życiu czteroletnią przerwę – od momentu gdy opuścił Smallville do czasu gdy pojawił się na Uniwersytecie w Metropolis. Początek dziury w jego życiorysie niemal perfekcyjnie odnosi się do wycinków w niezwykłym albumie Marty Kent.
– Jestem pewny, że to wszystko jest bardzo interesujące – jednak nie o to mi chodziło. Jakie jest połączenie między Supermanem a Kentem? Są przyjaciółmi? Braćmi? Kuzynami? Kim?
– Komputer zaraz nam to powie.
~ „Clark Kent to Superman” ~
– O mój boże! Nigdy bym na to nie wpadła – a jednak biorąc pod uwagę materiał dowody – jest to logiczne! Bezbłędnie logiczne!
– Logiczne? Naprawdę? Może dla maszyny. Tak… bezduszna maszyna mogłaby wykonać taką dedukcję, ale nie Lex Luthor! Ja wiem lepiej! Wiem, że nikt z mocą Supermana nie udawałby przeciętnego człowieka! Taka moc musi być ciągle wykorzystywana – musi być używana!
– Ale, ale jeśli dane były wiarygodne…
– Zawiodłaś mnie Amando. Ten wniosek jest całkowicie bezużyteczny. Usuń to z mojego komputera a później usuń siebie! Nie ma miejsca w mojej organizacji dla ludzi, którzy nie widzą oczywistego!

Lex Luthor po prostu nie może zaakceptować tego, że ktoś był w stanie go przechytrzyć albo zachowywać się w sposób którego on nie mógł pojąć – nawet po konfrontacji z dowodami.

Batman po prostu nie rozwiązuje spraw mieszając w nie swojego ego. Lex natomiast nie potrafi tego zrobić.

Źródło: Quora.com